Bari – piękne nadmorskie miasteczko z świetnie skomunikowane z lotniskiem tanich linii typu WizzAir i Ryanair. Położone w regionie Apulii, w południowych Włoszech nad Adriatykiem.

Nasz pobyt w rejonach Apulii zaplanowaliśmy na 4 dni. Majówka jest zawsze zatłoczonym okresem we wszystkich tanich destynacjach więc nasza majówka rozpoczęła się nieco później czyli w połowie maja. Jest to idealny czas na pobyt w Bari. Choć nie można sobie wtedy pozwolić na smażenie się na plaży, pogoda była idealna do zwiedzania nie tylko Bari, ale i okolic.

Podróż po Apulii przebiegała przez Bari, Polignano a Mare oraz Alberobello

Jak dostać się do Bari? O tym w następnym poście tutaj.

 

Bari

Urocze miasteczko południowych Włoszech, które jest jednocześnie największym miastem nad Adriatykiem oraz ważnym punktem przemysłowym i handlowym.

 

Stare miasto znajduje się nieopodal portu. Jest to główna atrakcja Bari. Spacerując uliczkami można podziwiać włoski styl architektury.

Port przy starym mieście

 

W Bari jako typowo Włoskim miasteczku znajdziemy wiele kawiarni. Na starym mieście jedną z nich była książko kawiarnia z unikalnym stylem.

Nie mogłam sie powstrzymać od zrobienia zdjęcia …. toalety 🙂

                                                                        

 

Jedzonko

Będąc we Włoszech nie sposób nie spróbować włoskiej pizzy i owoców morza.

 

Na świetną pizze na starym mieście polecam Risto – Pazzeria Dregher. Pyszna pizza, dobre piwko. A umilaczem czasu jest śpiew właściciela, który swoją restaurację prowadzi z całą rodziną.

Link do TripAdvisor Risto – Pazzeria Dregher

Z kolei owoce morza próbowaliśmy w Blue Eyes zlokalizowanym w centrum miasta, tuż za dworcem. Karta dań nas przerosła, tyle do wyboru. Więc zdecydowaliśmy się po prostu pokazać zdjęcie z trip advisora dania które chcemy i bingo. 

Pyszny makaron z krewetkami, muszlami i innymi ośmiorniczkami 🙂

Link do TripAdvisor Blue Eyes

Polignano a mare

Następnego dnia wybraliśmy sie do nadmorskiego miasteczka Polignano a mare.

Z Bari co ok. godzinę jeżdżą pociągi. Trasa trwa około 35-40 minut. Bilety to 2.5 euro w jedną stronę. Warto kupić bilety od razu w obie strony, ponieważ w Polignano są tylko automaty z biletami. Bilety są ważne przez cały dzień, a więc nie kupuje się ich na konkretną godzinę. Skasować je należy przed wejściem do pociągu.

Rozkład pociągów można sprawdzić tutaj.

Poligano przywitało nas mrzawką, jednak po kilku minutach wyszło piękne słońce.

Malutkie miasteczko z przepięknymi widokami ma wiele do zaoferowania. 

Pierwszym obowiązkowym punktem jest Centri Storico di Polignano a Mare. Zabytkowe wąskie uliczki skrywają wiele pięknych zakątków. Na samym cyplu jest niesamowity widok na morze oraz klify.

Lama Monachile to miejsce gdzie znajduje się plaża otoczona dwoma wysokimi klifami. Plaża dość kamienista, jednak widoki piękne. W upalne lato można ochłodzić się w bryzach morskich.

Jednak najlepszym sposobem na poznanie Polignano a mare jest “zgubić się” w tych uroczych uliczkach i dać się poprowadzić wewnętrznemu GPS-owi.

 

Alberobello

Najważniejszy punkt wojaży po Apulii!!

I tu nie żartuje. Na każdym podróżniczym blogu znajdziecie wątek lub całe artykuły o tym miejscu. Zapewne widząc ogłoszenia o tanich lotach na portalach typu Fly4free widziałeś symbol tego miasteczka wiele razy nie zdając sobie sprawę. Tak, to te cudowne białe domki.

 

Ale zanim o domkach, najpierw trzeba tam dojechać…. 🙂

 

Dojazd z Bari zajmuje około 1,5 godziny. Obecnie trwają tam remonty torowiska na odcinku Alberobello – Putignano. Tak więc z Bari do Putignano dojedziemy pociągiem z dworca Bari Sud Est, który zlokalizowany jest na końcu perónów głównego dworca, a następnie będzie czekał na nas autobus zastępczy który zawiezie nas od Alberobello. Przesiadka jest dobrze skoordynowana i nie ma obaw, że autobus nam odjedzie. Jest on specjalnie podstawiony pod pociąg.

Z punktualnością pociągów tego przewoźnika jest jednak różnie. Wiele czytałam o opóźnieniach i nie czasowych odjazdach. Idąc na dworzec nie patrzyliśmy o której odjazd, kontroler biletów po prostu nam powiedział, że zaraz jadą więc wsiedliśmy. Tak więc na ten temat niestety nie mogę się wypowiedzieć. 🙂

 

Bilet kosztował 4.30 €  i tutaj w szczególności radzę kupić od razu w dwie strony będąc na dworcu w Bari.

Rozkład jazdy można sprawdzić tutaj.

Alberobello. Po prostu bello …

Miasteczko domków Trulli. Są to okrągłe domki o stożkowatych dachach z kamienia, wszystkie białe z szarymi dachami. Co ciekawe, są one wpisane na Listę Światowego dziedzictwa UNESCO. Ale to nie muzea.

Domki są użytkowane na różne sposoby. Zrobione są z nich od sklepików z pamiątkami w centrum miasteczka, po garaże samochodowe na przedmieściach. 

Dlaczego Włosi zbudowali takie domki?

Tego typu domki wznoszono z uwagi na kwestie podatkowe. Co ciekawe, swego czasu w regionie Apulii pobierano podatki wyłącznie od solidnych, murowanych domów. W ten sposób mieszkańcy trulli nie musieli więc uiszczać daniny. Sprytnie, ha?

Nasza podróż zakończyła się w Bari z podróżniczym motywem. Żegnało nas słoneczko i globus w mieszkaniu wynajmowanym przez Airbnb – Vintage House.

Dokąd następnym razem się wybierzemy…?

Niedługo sami zobaczycie 🙂