Gorąca wyspa zachęca turystów do wizyty przez cały rok nie tylko swoimi atrakcjami ale przede wszystkim pogodą.

 

W tym roku na majówkę bardzo spontanicznie wybraliśmy Pafos. 

Zachodnia część Cypru przywitała nas bardzo pozytywnie i czas wakacji spędzony tam uważam za jeden z najlepszych.

 

Ale najpierw…. Jak dojechać z lotniska?

Nasz samolot z Krakowa lądował ok 14:00 więc dostać się z lotniska do portu można autobusem 612. Bilet kosztuje 1,5€, a dla studentów mających European Youth Card jest 50% taniej. Bilet kupuje się u kierowcy 🙂

 

Niestety lot powrotny był o 7:25 a nic przed 7 rano nie jeździ, więc wtedy pozostaje tylko opcja taxi. Nie jest źle, 25€ za kurs na lotnisko 🙂

Mapę połączeń w Pafos i okolicach macie tutaj 🙂

Cypr, czyli co to tak właściwie?

Cypr to wyspa grecka nienależąca do Grecji. Dzieli się na cześć grecką i turecką odpowiednio Cypr południowy i północny. Choć ich językiem jest grecki i turecki to wszyscy tu mówią po angielsku. Cała wyspa jest przygotowana na anglojęzyczność i nie ma problemu z odczytywaniem hieroglifów. Waluta € co nadaje bardziej europejski klimat. Jest bardzo przyjazna dla studentów, gdzie większość atrakcji ( przede wszystkim muzea ) oferują darmowy wstęp.

Najwięcej turystów jest z Anglii co przekłada się na tych lewostronny. 🙂

Pogoda

Cypr jest uważany za wyspę wiecznego słońca co przekłada się na prognozę pogody. W kwietniu temperatury sięgały 26-28°C lecz tutejszy klimat sprawiał wrażenie pustyni. Powietrze jest bardzo wilgotne co w połączeniu z wysoką temperaturą trochę męczy. Dla mnie to była idealne pogoda na opalanie i odpoczynek, takie mini wakacje przed wakacjami.

 

 

Leżing i zwiedzanko

Pafos jest cudownym miastem z szeroką gamą atrakcji dla turystów. Choć ładnej piaszczystej plaży trzeba chwilę poszukać to odpoczynek jest cudowny.

Podczas tej wycieczki postanowiliśmy odkryć co oferuje dla nas to urocze miasteczko z małą wyprawa na Coral Bay przez wszystkich tak polecana.

 

Port

Ładny malowniczy porcik z kilkoma statkami oferującymi różnorodne wyprawy morskie od obserwacji żółwi wodnych po łowienie ryb.

Maja tez w ofercie przejazd statkiem ze szklanym dnem (glass bottom boat). Podczas rejsu można podziwiać faune i florę podwodnej części pafos oraz wrak zatonietego statku hiszpańskiego z 1950 roku. Skusilismy się na przejażdżkę i nie żałujemy. 90-minutowy rejs kosztował tylko 10€ a wrażenia świetne.

 

Coral Bay

Coral Bay to urocza zatoka z piaszczysta plaża oraz sportami wodnymi. Oferują tam nie tylko tzw banany albo ponton czy motorówka ale również paragliding gdzie Lecicie balonem i ciągnie was motorówka.

W coral Bay najbardziej urzekła mnie czysta, przejrzysta woda oraz spokój tam panujący. Polecam każdemu! Można tam dojechać miejskim autobusem 615.

 

Do obowiązkowych punktów zwiedzania polecam Park Archeologiczny z Domem Dionizosa. To ogromny obszar pokazujący wykopaliska z domów bogów greckich takich jaki Dionizos, Aion czy Tezeusz oraz latania morska.

Większa część jest płatna (4,5€ dla dorosłych, studenci za darmo), a mniejsza cześć jest ogólnodostępne dostepna dla wszystkich po drugiej stronie Sv. Pavlov Av.)

Nawet dla osób bez zamiłowania do muzeów czy archeologi jest to miejsce, które warto zobaczyć.

 

Kolejnym punktem archeologicznym są Grobowce Królewskie (Tombs of the Kings). Miejsce z wykopaliskami dawnych grobowców niestety bez ciał czy innych znalezisk. Można się przejść tam na spacer.

Wstęp 1,5€ (studenci za darmo – trzeba zapytać o „zniżkę dla studentów” w okienku)

Do moich perełek turystycznych z pewnością mogę zaliczyć hotel Roman. Zbudowany w stylu zamku romańskiego cudownie prezentuje się z zewnątrz jak i wewnątrz. Oferuje on bazę restauracyjna, SPA oraz Hotel.

Jednego dnia udaliśmy się do „centrum” Pafos, tzw Old town. Jest to bardziej ta druga nazwa niż pierwsza, bo na całym obszarze same pustki. I nie tylko mówię tu o ludziach, ale też wszędzie dookoła można zauważyć budynku „for sale”. Jednakże natknęliśmy się na cypryjską szkołę, której architektura była bardzo grecka.

Idąc dalej podziwialiśmy ulicznych artystów z oryginalnymi graffiti.

A co mnie się osobiście najbardziej podobało?

Piękne, bujne, wspaniałe kwiaty. Są wszędzie, w ogródkach, nad drzwiami domów, przy ulicy. Widoczne już z samolotu jako barierki przy jezdni.